Przemiany po upadku komunizmu przyniosły wielu Polakom doświadczenie ubóstwa. Powstały wówczas obszary głębokiego, potransformacyjnego bezrobocia. Zubożałe społeczności i ich kulturowe światy stanowią główny przedmiot tej książki. Autor, przebywając wśród bezrobotnych górników, zbieraczy złomu i zubożałych mieszkańców wsi, starał się uchwycić, jak reagują oni na utratę pracy i sprawdzonych sposobów społecznego funkcjonowania. Okazuje się, że mimo początkowej bezradności wzmaga się ich wewnętrzna aktywność. Zaczynają przeobrażać swoją wiedzę o rzeczywistości i tworzyć ją na nowo. Przekonania o destrukcji i degradacji przemieniają się wówczas w wyobrażenia o własnej zaradności, a bierność i wycofanie ustępują miejsca szczególnym łowiecko-zbierackim umiejętnościom. Jest to moment, kiedy wciąż nie wiadomo, co należy sądzić o samych sobie; to nieustanne próby pojmowania świata na nowo i poszukiwania sensu własnego doświadczenia.
Tomasz Rakowski, “Łowcy, zbieracze, praktycy niemocy”.
Książka ukazuje się nakładem wydawnictwa Słowo/obraz terytoria

#1 - Wrzesień 16, 2009 @ 21:42
Bardzo dobra książka!
#2 - Maj 26, 2010 @ 21:36
Chciałbym gorąco podziękować za tę książkę. Jest czymś absolutnie wyjątkowym w czasach inercji badawczej kulturoznawczo-antropologicznego światka. Kiedy tak wielu jego znakomitych uczestników rozprawia o “kondycji dyscypliny”, pan Tomasz Rakowski udowadnia, że antropologiczny “warsztat” można naprawdę łączyć z instrumentarium teoretycznym, cały czas działajac w sferze praktyki humanistyki zaangażowanej. Najważniejszy pozostaje jednak fakt, że jest to książka przypominająca w dobitny sposób o czymś, z czym ani polityka, ani nauka nie potrafią sobie poradzić. O wielopoziomowej nędzy, która jest przede wszystkim fizycznym doświadczeniem, a nie tylko wirtualną, socjologiczną kategorią… Podczas spotkania w NWS prof. Godlewski znakomicie podsumował znaczenie tej publikacji – nic dodać, nic ująć. Panie Tomaszu, gratulacje i dzięki!
#3 - Październik 2, 2010 @ 20:42
nie czytalam tej ksiazki ale mam wrazenie ze nie podobala by mi sie , tzn tytul jest wlasnie tak degradjacy tch ludzi jakby wyczuwa sie ze jego celem jest napietnowanie biedy, jakby bieda w krzywym zwierciadle. praktycy niemocy co ten eufemizm wlasciwie oznacza? czy to dobrze praktykowac niemoc czy zle ? cy praktycy niemocy osiagaja cos przez swoje dzialanie czy nie ? pada tez okreslenie spolecznosc zdegradowana , szczegolnie interesuje mnie rozdzial poswiecony tym problemom na wsi , zastnawiam sie czy mozna sie z nim zgodzic , mysle ze czesto naukowcy ulegaja zbyt latwym i schematycznym interpretacjom , tak jak np przy podziale na polske a i polske b , dzis polska a byla z palikotem?